Scarlett O’Hara Barbie – The Drapery Dress (2001)

Witajcie ponownie w winylowym świecie „Przeminęło z wiatrem”! 

Tworząc poprzedni wpis, dotyczący lalek Barbie jako Scarlett O’Hary, wchodzących w skład serii The Hollywood Legends Collection (1994-1995), nawet nie przypuszczałem, że dwa miesiące później wejdę w posiadanie lalki, która była moim marzeniem odkąd tylko zacząłem poważnie myśleć o kolekcjonowaniu. Cuda się jednak zdarzają! Zaraz po tym, gdy wpis trafił do publikacji, tak po prostu, z czystej ciekawości, postanowiłem zajrzeć na eBay’a. Wpisawszy pożądaną frazę, z zapałem poszukiwacza skarbów, zacząłem przekopywać zasoby tegoż portalu aukcyjnego. Nie po raz pierwszy ujrzałem wspomniane już lalki z serii The Hollywood Legends Collection, mylnie opisane, jako Timeless Treasures (na prawdę?! czy tylko ja widzę różnicę?!), lalki OOAK, stylizowane na Scarlett, gazetki z wykrojami filmowych kostiumów oraz poradniki, jak wykonać suknię z portier na szydełku dla lalki 11’5″. I wreszcie to, czego tak na prawdę szukałem – lalki z serii Timeless Treasures! Kilka zawieszonych w cyberprzestrzeni aukcyjnej od lat, z wciąż tylko rosnącą ceną, kilka nowych – jeszcze droższych, jedna licytacja, w której udział brało jakieś piętnaście osób (czyli szanse na wygraną równe zeru!) i… ONA! Wyjęta z pudełka, ale w idealnym stanie. Kosztująca tyle, co pierwszy lepszy playline NRFB z lat 90. na Allegro. Jakby tego było mało – żadnej licytacji, po prostu „kup teraz”! Musiałbym postradać zmysły, żeby nie wykorzystać takiej okazji! Nie zastanawiałem się więc ani minuty dłużej. Kliknąwszy, gdzie trzeba musiałem tylko czekać… Minął dzień, minęły dwa. Aukcyjne zdjęcia już zdobiły pulpit mojego komputera. Jak na złość przelew z banku na PayPal opóźniał się o kilka dni, a sprzedawca żądał natychmiastowej zapłaty. Dodatkowych kosztów przesyłki i opłat celnych, jak również problemów z… dostępem do sieci nie było w umowie! I kiedy już zacząłem tracić nadzieję, że kiedykolwiek ujrzę tę lalkę, paczka została oznaczona, jako wysłana! Kilka dni później trafiła w moje ręce…

Zanim jednak o niej, w ramach krótkiego przypomnienia, kilka zdań o samej serii…

Seria Timeless Treasures to pewnego rodzaju hołd dla wielkich gwiazd estrady i srebrnego ekranu. Cechą charakterystyczną każdej z lalek wchodzących w skład serii, poza precyzją wykonania typową dla lalek stricte kolekcjonerskich, jest headmold, tworzony na potrzeby linii. W skład serii weszli jak do tej pory: Elizabeth Taylor, James Dean, Audrey Hepburn, Cher, Marilyn Monroe, Elvis Presley, Lucille Bell, Frank Sinatra oraz filmowa para – Vivien Leigh i Clark Gable.

W 2011 roku firma Mattel postanowiła pójść o krok dalej, łącząc serię Timeless Treasures z inną, równie ekskluzywną linią lalek kolekcjonerskich – Silkstone. W efekcie otrzymano lalki o gwiazdorskich rysach i ciałach w dotyku przypominających porcelanę, ubrane w zminiaturyzowane repliki filmowych kostiumów. Pierwszym, eksperymentalnym egzemplarzem stała się Grace Kelly Barbie, rok później wydano Elizabeth Taylor, a w 2013 na rynek zawitała zapomniana na jakiś czas Audrey Hepburn. 

Ku, zapewne nie tylko mojej uciesze, w związku z przypadającą w tym roku 75. rocznicą powstania filmu „Przeminęło z wiatrem”, firma Mattel ogłosiła, że na rynek zostaną wypuszczone kolejne lalki wzorowane na postaciach z filmu. Plotki głoszą, że będą to właśnie odświeżone wersje Timeless Treasures, wchodzące w skład serii Silkstone! Z jednej strony na samą myśl przeszywa mnie dreszcz ekscytacji, z drugiej strony jednak zastanawiam się, jak długo jeszcze Mattel ma zamiar eksploatować suknię z portier i suknię z barbecue w Dwunastu Dębach? Czyżby nikt nie chciał podjąć próby zminiaturyzowania kolejnego kultowego kostiumu filmowego?

Wracając do tematu…

W serii Timeless Treasures znalazły się 3 lalki: (od lewej) Scarlett O’Hara – Barbecue at Twelve Oaks (2001), Scarlett O’Hara On Peachtree Street – The Drapery Dress (2001) oraz Rhett Butler, as portrayed by Clark Gable (2002)

W oczekiwaniu na przesyłkę z USA postanowiłem zrobić mały research, by dowiedzieć się czegoś więcej o lalkach. Poza nielicznymi ownerowskimi zdjęciami, udało mi się także znaleźć drugie zdjęcie promocyjne Scarlett O’Hara Barbie – Barbecue at Twelve Oaks (2001). Mamy tu i białą suknię z organzy z floralnym motywem, mamy i wiązany pod brodą słomkowy kapelusz, jest i koronkowy szal, i białe rękawiczki. Wszystko to, w czym w filmie Scarlett pojawiła się w Dwunastu Dębach. No własnie… Tylko czemu w tle, zamiast Dwunastu Dębów, widnieje Tara?

Zdjęcie promocyjne Scarlett O’Hara Barbie On Peachtree Street – The Drapery Dress (2001), przedstawia natomiast Scarlett, kiedy to tuż po kłótni z Rhettem, spotyka na ulicy w Atlancie narzeczonego swojej siotry – Franka Kennedy’ego. Naprędce uszyta przez Mammy suknia z zielonych aksamitnych portier miała pomóc Scarlett zdobyć 300$ na podatki, a pomogła znaleźć jej… kolejnego męża!

Pomimo precyzji wykonania, nietrudno nie zauważyć różnic pomiędzy zdjęciem promocyjnym, a produktem końcowym. W rzeczywistości spódnica, toczek oraz wyściółka torebki są seledynowe nie zaś, jak widać to powyżej, w kolorze oliwkowej zieleni. Podejrzewam więc, że albo prototyp stroju został odszyty z innych tkanin, albo graficy mieli przed sobą nie lada wyzwanie, by te kolory przekłamać. Także frędzle przy kapelutku i ozdobnych kutasch są bardziej żółte, aniżeli złotawe. Irytuje również fabrycznie rozdzielone na dwie strony pióro, które nieco nie trzyma skali. Można to jednak wybaczyć, gdyż niewykonalnym byłoby znalezienie idealnego odpowiednika zminiaturyzowanego koguciego pióra, odpowiadającego skali Barbie.

 

Pomimo kilku małych niedociągnięć, lalka zachwyca niezwykłą dbałością o szczegóły. Począwszy od idealnie odwzorowanych kolczyków, przez pozłacaną kurzą łapkę zdobiącą nakrycie głowy, na detalach sukni skończywszy…

Jednak to, co zachwyca mnie w tej lalce najbardziej, to twarz! Spójrzcie tylko na te krwistoczerwone usta, kocie, zielone oczy i tą uniesioną brew! Czyż to nie idealna winylowa Viven Leigh?

Mimo iż lalka trafiła do mnie zdebox’owana, w paczce, oprócz lalki, nie zabrakło także i pudełka (jego stan niestety dalece odbiega od oryginału) oraz stojaka. Wewnętrzna tektura, z widokiem na Peachtree Street posłużyła mi za tło do sesji…

Bardziej, niż spotkaniem z samą lalką, ekscytowałem się wspólną sesją Scarlett i Rhetta!

 Rhett: Skończ to przedstawienie! W Tarze wszystko w porządku? Co się stało z twoimi dłońmi?

Scarlett: Nic! Jeździłam powozem bez rękawiczek…

Rhett: Brednie! Pracowałaś w polu jak niewolnica! Po to to wszystko?!

Scarlett: Przyjdę na twoją egzekucję! Mam tylko nadzieję, że powieszą cię, zanim będę musiała zapłacić podatki!

Na koniec dzisiejszego wpisu, zestawienie mojej małej kolekcji lalek w sukniach z portier: (od lewej) Barbie as Scarlett O’Hara ‚The Hollywood Legends Collection’ (1994), bohaterka dzisiejszego wpisu, czyli Scarlett O’Hara Barbie – The Drapery Dress Timeless Treasures (2001) oraz komediowa wariacja na temat sukni z zasłon autorstwa Boba Mackie – Barbie as Carol Burnett from ‚Went with the Wind’ (2009).