Czwarte urodziny bloga!

W zasadzie nigdy nie wierzyłem w przesądy… Bo w końcu ileż można czekać na środku chodnika, zanim czarny kot się zdecyduje: przebiec czy nie? Ile można tracić czasu na omijaniu znaków wyrastających z ziemi, byleby tylko przejść po ich właściwej stronie? I czemu niby w Wigilię nie powinno się robić bałaganu? Hm… No właśnie…

Rok temu, dokładnie 24. grudnia rozpocząłem przygotowania do urodzinowej sesji. Pech chciał, że w ferworze świątecznych przygotowań najzwyczajniej w świecie zabrakło mi czasu, by zrobić zdjęcia. Lalki, pogrupowane według dat wydań, przeleżały na podłodze całe święta… 

Czyżby staropolski przesąd się sprawdził? Czy brak czasu i chęci do lalkowania i blogowania to jego sprawka? A może jednak maczał w tym palce ktoś inny? Na przykład drzemiący gdzieś we mnie malutki leń? A może przyczyną mojej nieobecności były dość nieprzyjemne wydarzenia, które rozegrały się w ubiegłym roku? Ciężko to teraz ocenić…

W każdym bądź razie nadszedł nowy rok, mam nowe postanowienia i, choć dotrzymanie jednego z nich zajęło mi aż osiemnaście dni, trzymam się go kurczowo i nie tracę nadziei!

I tak oto jestem z nowym, urodzinowym wpisem!

Witajcie po dłuuugiej przerwie!

Także i w tym roku jedyną wolną chwilą, jaką mogłem poświęcić swojej kolekcji, był wigilijny poranek, więc podczas gdy Mama pichciła w kuchni dwadzieścia pięć tysięcy potraw (bo dwanaście to za mało!), a Tata zajął się sprzątaniem i dekorowaniem domu, ja wziąłem się do pracy. Czasu miałem niewiele, za to przed sobą ponad sto lalek, z czego połowę w pudełkach. I tylko jedno zielone* tło. I ciarki na plecach na wspomnienie każdego skręconego drucika i każdej silikonowej gumeczki. Zdjęcie zbiorowe stało się niemożliwym. Chyba, że chciałbym pokazać pół łóżka, kawałek dywanu, a w tle ubrania wysypujące się z walizki. Postanowiłem więc pozostać przy tradycyjnej urodzinowej formie zdjęć grupowych. Tym razem nie zdobyłem się jednak na wyjęcie każdej zapudełkowanej lalki. Wszystko, byleby lalki wróciły na półkę przed kolacją! Nie chciałem kusić losu po raz kolejny…

* Tym razem tło jest zielone. Czemu? A co, według Was, dla kota może być lepszym obiadem, niż miska karmy? Odpowiedź jest prosta – niebieski brystol! 

 

Lata 60. – okres Vintage

Kolejny rok, w którym ani Flocked Hair Kenowiani Painted Hair Kenowi, ani vintage Allanowi nie było po drodze do mojej kolekcji. Może tym razem się uda? 😉

Pojawiła się za to kolejna Brunette Bubblecut Barbie (1963), którą na krótko przed urodzinami udało mi się przebrać z ubranka typu hand-made w reprodukcję oryginalnego kostiumu z czego, biorąc pod uwagę ilość nagich lalek na poniższych zdjęciach, bardzo się cieszę!

(od lewej): Brunette Bubblecut Barbie (1963), Blonde Bubblecut Barbie (1963), Brunette Bubblecut Barbie (1963), Ponytail #5 (1961), Straight Leg Midge (1962)

 

 

Lata 60. i 70. – MOD Era

Rok temu nowością była Standard European Barbie i Twist N Turn/Marlo Flip, która w stroju Teresy ‚Glam N Groom’ (1999) przypomina mi nieco wyuzdaną Jackie Kennedy. 😉

W tym roku do gromadki MOD Ery dołączyła Barbie ‚Walk Lively’ (1971), której głowa żyje własnym życiem (a może po prostu podąża za mechanizmem?) i moja ulubienica, czyli opalona do granic możliwości P.J. ‚Gold Medal Gymnast’ (1975).

Zastanawiacie się pewnie, co u licha wśród lalkowych babć robi świeżutka Midge ‚Life in the Dreamhouse’ (2012)? Po prostu – zabrakło mi dla niej kategorii! A, że według mnie model ten jest pewnego rodzaju odniesieniem do stylistyki MOD Ery… 

(od lewej): Standard European Barbie (1976), Standard European Barbie (1976), Standard European/Canadian Barbie (1976), Barbie Twist N Turn/Marlo Flip (1969-1971), Walk Lively (1971), Ballerina (1976), Midge ‚Life in the Dreamhouse’ (2012), Twist N Turn P.J. (1970), Malibu (Japan, 1971), P.J. ‚Gold Medal Gymnast’ (1975)

 

 

Reprodukcje

Rok temu, dosłownie w ostatniej chwili, do grona reprodukcji dołączył tycjanowski Ponytail‚Wedding Day’. W tym roku jedną z dwóch ostatnich lalek, kupionych w roku 2013 była młodsza wersja panny młodej, czyli Barbie pochodząca z zestawu ‚Wedding Day’ Barbie & Ken Giftset (2009). Czyżby nowa, końcoworoczna tradycja? Współtowarzyszką jej pocztowej niedoli była debiutująca w mojej kolekcji kuzynka Barbie – 30th Anniversary Francie Doll (1996). Pierwsza i na pewno nie ostatnia!

(od lewej):  35th Anniversary Reproduction (1993), Enchanted Evening (1995), Solo in the Spotlight (1994), Wedding Day (1997)

 

(od lewej): 45’th Anniversary Ken (2006), Picnic Set (2006), Sweet Campus Shop Giftset: Midge & Allan (2008), Made for Each Other (2006), 30th Anniversary Francie Doll (1996)

 

(od lewej): My Favourite Career: Registered Nurse (2010) i Miss Astronaut (2010), Barbie from ‚Wedding Day Giftset’ (2009), My Favourite: 1963 (2010)

 

 

Lata 70., 80. i 90.

Gdzie się człowiek spieszy, tam się… No właśnie! W przypadku lalek pochodzących z moich dwóch ulubionych dekad w historii istnienia Barbie widać pośpiech, z jakim wykonywałem zdjęcia i mały chaos, jaki wkradł się na plan, kiedy wszystkie pudła wróciły na półkę, a ich miejsce zajęły lalki i stojaki. Stąd też pierwsze Superstary na jednym zdjęciu z „osiemdziesiątkami”, a Christie ‚Wet N Wild’ obok Barbie z lat 90. 

Na zdjęciach nie zabrakło jednak nowości, które w międzyczasie dołączyły do mojej kolekcji: używane, choć zachowane w idealnym stanie ‚Angel Face’ (1982) i ‚Peach N Cream’ (1985), odnaleziona przez moją Mamę na jakimś pchlim targu ‚Happy Birthday’ (1989), wspaniała Afro American Barbie ‚Summit’ (1990) czy spełnienie marzenia małego chłopca siedzącego we mnie – Barbie ‚Fountain Mermaid’ (1993) w stanie NRFB.

(od lewej): Movie Date (1982) w szlafroku z zestawu ‚Bath Fun Fashion Playset’ (1984), Twirly Curls (1982), Lovin You (1983), Fashion Play (1986) w stroju ‚My First’ (1982), Barbie & Friends Giftset (1982) w sukni ‚Dream Glow’ (1985), Angel Face (1982), Magic Moves (1985) w sukni ‚Genuine Barbie Fashion Oscar de la Renta’ (1985), Peach N Cream (1985), Happy Birthday (1989), Superstar (1977), Kissing (1978), Fashion Photo (1978); (na dole): My First (1984), Fashion Play/Modespass/Promenade (1988), Black Barbie/Ebony Christie (1980)

 

(od lewej): Midge ‚Cool Times’ (1988), Midge ‚All Stars’ (1989), Barbie ‚Party Lace’ (1989)

 

(od lewej): Barbie & The Rockers: Diva (1986), Dana (1986), Dee Dee (1986); Barbie and The Rockers: Real Dancing Actions: Dana (US, 1986);  Barbie & The Rockers: Barbie (European, 1986); ‚Barbie and The Rockers: Real Dancing Actions’: Dee Dee (European, 1986); My Favorite: 1986 (2009)

 

(od lewej): Afro American Barbie ‚Sparkle Eyes’ (1991), Afro American Barbie ‚Summit’ (1990), Afro American Barbie ‚Super Star’ (1988)

 

(od lewej): United Colors od Benetton: Kira, Barbie, Ken (1990)

 

(od lewej): Rappin Rockin (1991),  Shoppin Fun (1996), Bubble Angel (1996), Rollerblade (1991), Paint N Dazzle Redhead (1995), Twirling Ballerina (1995), Mermaid (1991),  In-Line Skating (1996), Locket Surprise (1993), Barbie Brunette ‚Cut N Style’ (1994), Barbie at Bloomingdale’s (1996), Baywatch (1995), Talk with me! (1997), Dance Moves (1995)

 

Tu także widać, że, podobnie, jak to było z samym lalkowaniem, w zeszłym roku nie miałem także głowy do wyszukiwania oryginalnych ubrań dla lalkowych golasów. Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się wygospodarować chociaż jakąś chwilę… 😉

Jest za to dawno temu zapowiedziana Midge, stylizowana na okres vintage! Prędzej czy później doczeka się oddzielnego wpisu…

(od lewej): Afro American Barbie ‚My First Ballerina’ (1991), Christie ‚Sparkle Beach’ (1995), Midge ‚Dance Moves’ (1995),  Whitney ‚Tottaly/Ultra Hair’ (1991), Kira/Marina ‚Sun Jewel’ (1994), Spanish Barbie ‚Princess’ (1999), Teresa ‚Glam N Groom’ (1999), Teresa ‚Jewel N Glitter’ (1993)

 

(od lewej): Afro American Barbie ‚Cut N Style’ (1994), Fountain Mermaid (1993), Sun Sensation: Barbie, Kira, Christie (1991), Christie ‚Wet N Wild’ (1989)

 

(od lewej): In-Line Skating: Midge, Barbie (1996), Becky ‚Share a Smile’ (1996)

 

 

Lalki kolekcjonerskie

Niezmiernie cieszę się z tego, że w swojej zeszłorocznej lalkowej oszczędności udało mi się mimo wszystko zdobyć dwie pozycje z wish-listy! Barbie ‚Pop Icon’ (2010) z suknią imitującą burzę rozwianych loków chodziła za mną od momentu pojawienia się pierwszych zdjęć promocyjnych. Podobnie z resztą było w przypadku ‚French Lady’ (1997) z serii ‚The Great Eras Collection’ – miłość od pierwszego wejrzenia! Jest jedno „ale”! Pudła w kształcie książek! Tego się nie da zbiorowo fotografować! 

(od lewej): The Dolls of the World: Parisian (1990), Austarlian (1992), German (1994); American Stories Collection: Pioneer Barbie (1995)

 

(od lewej):  The Great Eras Collection: Victorian Lady (1996), Egyptian Queen (1994), 20’s Flapper Barbie (1993), French Lady (1997)

 

(od lewej): Pin Up Girls: Lady Luck (2006), Sixties Fun Blonde (1997), Pop Icon (2010), Statue of Liberty (1995),  Pink in Pantone (2011), Circus Star (1994)

 

 

Celebrity

Jedyną nowością w tej kategorii jest… kolejna Barbie Beyonce z 2005 roku! Przecież nie mogłem przejść obojętnie obok aukcji, na której została wystawiona! 😉 

(od lewej): I love Lucy: ‚Lucy Gets In Pictures’ (2006),  Twilight Series: Edward Cullen (2009), Destiny’s Child: Beyonce Knowles (2005), Beyonce by Hasbro (2001)/Fashionistas body (2009), Destiny’s Child: Beyonce Knowles (2005),  Sailor Moon by IGEL (1999/2000), ‚Let’s Swim’ Ariel (1997), ‚Splash Colour’ Eric (1997)

 

(od lewej): Cher (2007), Titanic (2007), Hollywood Legends Collection: Barbie as Maria from The Sound of Music (1995), Blonde Ambition: Marilyn Monroe (2009)

 

 

Przeminęło z wiatrem

Moje uwielbienie do tego filmu i tych lalek nigdy nie przeminie. Chyba, że przyjdzie mi spłacać pożyczkę, jaką kiedyś wezmę, by zdobyć w końcu Scarlett w wersji Timeless Treassures. 😉 

(od lewej): Hollywood Legends Collection: Scarlett #1 (1994), #3 (1995), #2 (1994), #4 (1995)

 

(od lewej): Timeless Treassures: Rhett Butler (2002), Went with the Wind: Caroll Burnett Doll (2009)

 

 

Silkstone

Mam pewne podejrzenia, że Joan Holloway wsiadła do tej samej paczki, co vintage Ken i Allan i zaginęła gdzieś w odmętach poczty międzynarodowej. Oby tylko ‚Gala Ball Gown’ Barbie (2012) nie była z nimi! 

(od lewej): Darya (2011), Stolen Magic (2005), Mad Men: Betty Draper (2010), Debut (2009)

 

I w tym roku nie obędzie się bez podziękowań! 😉

Dziękuję moim Rodzicom! Nie za to, że z cierpliwością znosicie moje hobby. Nie za to, że go nie krytykujecie. Nie za to, że podczas wypraw na pchle targi drugim w kolejności priorytetem, zaraz po porcelanie, są właśnie lalki. Nie. Dziękuję za to, że ze mną wytrzymujecie!

Dziękuję moim Dziadkom! Babci za to, że kupując mi coraz to kolejne lalki w dzieciństwie, w pewnym sensie ukierunkowała mnie na obecne kolekcjonerstwo, a Dziadkowi za to, że przymykał na wszystko oko. 

Dziękuję moim Przyjaciołom! Za odbieranie paczek i awiz. Za zainteresowanie i motywację do działania. Nie tylko lalkową. 

I wreszcie…

Dziękuję Wam, Kochani! Dziękuję za wszystko! Dziękuję za maile, pytania, rady i wsparcie! Dziękuję za Wasze blogi, które w trudnych momentach sprawiały mi radość! I dziękuję za Waszą obecność w moim życiu! Gdyby nie Wy, nie miałbym tu po co wracać! 🙂