Dziś chciałbym Wam przedstawić mało znaną serię, wydaną w roku 1990 – ‚Summit’ Barbie. Podobnie, jak w przypadku wydanej rok wcześniej serii Unicef, część zysków ze sprzedaży firma Mattel przekazała na cele charytatywne. Poniżej znajdziecie spot reklamowy, w którym zaprezentowane zostały ‚Summit’ Barbie:
Spośród czterech ‚Summit’ Barbie – Caucasian (headmold Superstar 1976), Asian (Oriental 1980), Afro American (Christie 1987) i Spanish (Steffie 1971)*, do mnie trafiła właśnie Afro American Barbie, w wyniku impulsu i chęci posiadania kolejnej lalki z tym właśnie headmoldem…
*w wydanej w 1989 roku bliźniaczej serii ‚Unicef’ Barbie, wersja Spanish otrzymała headmold Spanish 1983
Nikogo zapewne nie zdziwi fakt, że ‚Summit’ Barbie z twarzą Steffie 1971 w świecie kolekcjonerów określana jest mianem VHTF (very hard to find), a cena jednego egzemplarza (oczywiście znalezionego cudem na eBay’u!) znacznie przewyższa cenę kompletu trzech pozostałych lalek z serii…
Afro American ‚Summit’ Barbie przybyła do mnie jeszcze na początku roku, jednak czynniki takie, jak praca, studia, studenckie życie i, co najważniejsze – niepohamowane lenistwo sprawiły, że dopiero dziś zdjęcia wykonane w marcu doczekały się publikacji…
Podobnie, jak w przypadku obezwładniającego mnie niepohamowanego lenistwa, niepohamowana jest także moja chęć pozbawiania lalek miana NRFB! Na szczęście coraz częściej ograniczam się wyłącznie do wysuwania wewnętrznej tektury, co w tym przypadku nie było proste! Na pierwszy rzut oka Barbie wydaje się być zapakowana w standardowe dla lalek „kolekcjonerskich” z lat 90. pudełko o przekroju trapezu, ale… jak je otworzyć?
Przyznaję się bez bicia, że po raz pierwszy spotkałem się z pudełkiem otwieranym z boku!
Wewnątrz pudełka – niespodzianka dla fanów Barbie! Plakat ze zdjęciem wszystkich ‚Summit’ Barbie (zdjęcie z odwrotu pudełka) oraz znane i lubiane tekturowe akcesoria, tym razem nie przypominające nic konkretnego…
Odznaczenia? Szarfa pokoju? Jakieś proporczyki?
Na szczęście sama Barbie wygląda tak, jak Special Edition przystało. Zwróćcie uwagę na szczegóły: a la militarne pagony i emblemat z charakterystyczną dla przełomu lat 80. i 90. literą „B”…
złote guziki i pierścień o diamentowym szlifie oraz usłana brokatem tiulowa spódnica.
I na koniec…
Zbliżenia na twarz Afro American ‚Summit’ Barbie i jej niesamowicie bujną fryzurę!
Czyż nie jest piękna?
Tyle na dziś… Następnym razem, wraz z czekającą na swoje pięć minut Barbie, zabiorę Was do lat 70. 😉