‚Sun Sensation’ Barbie, Christie & Kira (1991)

Witajcie! Halloween i święto zmarłych za nami, czas więc, by dynie, znicze i chryzantemy ustąpiły miejsca na sklepowych półkach sztucznym choinkom i brokatowym ozdobom! Pora także na świąteczne dekoracje, ośnieżone ulice, reklamę Coca-Coli i „Last Christmas” w radiu! Przyznam, że choć te konkretne święta lubię najbardziej, cała machina marketingowa z nimi związana, mająca w zwyczaju rozpędzać się na dobre już w połowie listopada, nieco psuje cały klimat… Oczywiście zdaję sobie sprawę, że tą krótką refleksją sam przyczyniam się do pewnego rodzaju spamowania świąt 😉

Chcąc na chwilę uciec od tego, co nieuchronne, postanowiłem cofnąć się w czasie, całkiem niedaleko – do słonecznych i upalnych dni, które jeszcze nie tak dawno dawały się nam we znaki. A wszystko za sprawą pewnej „słonecznie sensacyjnej” (lub, jak kto woli bardziej dosłownie – „sensacji słońca”) gromadki, która jakiś czas temu zagościła na mojej półce…

A wszystko za sprawą bloga Plastiku Czar opisującym pewną nieznaną mi wersję bardzo znanej lalki… Mowa oczywiście o Barbie z plażowej serii ‚Sun Sensation’ (1991), której to właścicielem byłem już niejednokrotnie!

Zanim jednak o samej Barbie, reklama serii ‚Sun Sensation’. Zwróćcie uwagę na charakterystyczny dźwięk pojawiający się w momentach, kiedy światło pada na biżuterię lalki, określony przez jednego z dollplazowiczów – Jamesa Beckersona, jako „dźwięk grających talerzy”. Przypominam sobie tę jakże trafną uwagę za każdym razem, gdy oglądam poniższą reklamę… 😉

(youtube.com)

Jak widzicie, ‚Sun Sensation’ jest typową serią plażową z lat 90., w której skład wchodzi oczywiście Barbie (headmold Superstar 1976), jej chłopak Ken (Ken 1986), przyjaciółki – Azjatka Kira (Oriental 1980) oraz Afro Amerykanka Christie (Christie 1987) wraz ze swoim partnerem – Stevenem (Steven 1987) i, na koniec, młodsza siostra Barbie – Skipper (BigEye 1987).

Niestety na zdjęciu promocyjnym pominięta została jeszcze jedna lalka, będąca częścią serii ‚Sun Sensation’, kuzynka Barbie – Jazzie. Podobnie, jak wszystkie lalki-kobiety, Jazzie otrzymała metaliczne bikini, w kolorze zbliżonym do prototypu stroju Christie ( Widocznym na zdjęciu znajdującym się na odwrocie pudełka! W rzeczywistości kostium ten jest nieco jaśniejszy, za chwilę się przekonacie!), jednakże, w przeciwieństwie do reszty, wyposażono ją w jednoelementowy naszyjnik (w kształcie steru) i kolczyki pozbawione gwiaździstego elementu. Biedna…

Seria, jako taka, jak zauważyliście pewnie w reklamie, niczym innowacyjno-zaskakującym się nie wyróżnia!? Mamy różniące się kolorem i detalami kostiumy wykonane z tego samego metalicznego materiału, mamy podobną biżuterię, mamy burze loków i kucyki, związane błyszczącymi gumkami, mamy błyszczące pasemka u Barbie, a u panów – kojarzące się z homoseksualizmem siateczkowe T-shirty odsłaniające pępki. Tak oto, zamiast termoaktywnych kostiumów czy włosów, otrzymaliśmy serię ‚Sun Sensation’ – błyszczącą do granic możliwości…

Zaraz, zaraz! A może Ken i Steven to tylko przyjaciele-geje lalek-dziewczyn? Może wyszli z nimi na plażę, by „upolować” jakiegoś G.I. Joe? Hm…

Wracając do tematu! 

W czasach, kiedy jeszcze ów blog nie istniał (no, może istniał w obrębie mojego umysłu), wraz ze stadem używanych lalek trafiła do mnie ‚Sun Sensation’ Barbie. Ponieważ jednak jej stan pozostawiał wiele do życzenia, a metody odrestaurowywania lalek nie były powszechnie znane, lalka trafiła w inne ręce. Jakiś czas później, w mojej kolekcji pojawiła się druga ‚Sun Sensation’, której zdążyłem nawet poświęcić wpis! Ostatecznie brak oryginalnego stroju oraz biżuterii, a także ogólnie nienajlepszy stan włosów spowodowały, że także i ta Barbie wyruszyła w świat…

Na jakiś czas zapomniałem o serii… Do czasu, gdy na wspomnianym przeze mnie blogu Lunarh opisała swoją „słoneczną sensację”! Wtedy do mnie dotarło, że to wcale nie brak strojów, zniszczone włosy czy pogryzione dłonie (no dobra! to także!) zmusiły mnie do sprzedania wcześniejszych zdobyczy! Całemu zamieszaniu winna była… twarz Barbie! 

Przyznam się, że nie miałem pojęcia o tak drastycznej różnicy pomiędzy Chińskim a Malezyjskim wydaniem ‚Sun Sensation’ Barbie! (Jeśli ktoś jest ciekaw, zapraszam na bloga Plastiku Czar 😉 ) Oczywiście, jak łatwo się domyślić, mnie do serca bardziej przypadła wersja Malezyjska – nie ze względu na metaliczną szminkę i ciemniejsze oczy, nie ze względu na pełniejsze brwi i inny kolor winylu, z jakiego wykonano jej główkę, nie! Tę wersję pamiętam z dzieciństwa! Oczywiście nie, jako lalkę, ale jako zdjęcie na okładce kolorowanki, jako naklejki, jako element katalogu i, co zobaczyłem już po latach w sieci – reklamę! Ach, te sentymenty!

Postanowiłem więc, że gdy tylko nadarzy się okazja, kupię Malaysian ‚Sun Sensation’ Barbie! A, że okazja przyszła do mnie szybciej, niż myślałem, dziś prezentuję Wam nie tylko Barbie, ale także Christie i Kirę – oczywiście wydane w Malezji… 😉

Tak, jak wspomniałem – firma postawiła na dazzling, czyli oślepiające (w dosłownym tłumaczeniu) kolczyki i naszyjniki…

To, co od razu przykuło moją uwagę, gdy wyjąłem z paczki pudełko z Christie (a nie zauważyłem tego na zdjęciu aukcyjnym!) to jej… grzywka! Jak widzicie, prototyp pozujący do zdjęć promocyjnych ma włosy zaczesane na bok, podczas gdy znajdująca się w opakowaniu lalka ma typową dla początku lat 90. bujną zakręconą grzywę! Dziwne…

Ponieważ dzisiejszy wpis jest dosyć nietypowy ze względu na ilość przedstawianych lalek, postanowiłem także i nietypowo poprowadzić równoległą prezentację Barbie, Kiry i Christie. W tym celu standardowo wyjąłem lalki z pudełek… 

Zbliżenia na twarze ukazują podobieństwa makijażu: podwójny cień do powiek (niebieski bądź fioletowy), złamany po środku metalicznym złotem – to cecha charakterystyczna serii!; taka sama ilość zarówno górnych, jak i dolnych rzęs, identyczne refleksy świetlne na gałce ocznej – dwie żółte kreseczki oraz dwie białe kropki, z czego górna jest większa od dolnej oraz metaliczna szminka o identycznym kolorze!

Włosy były pewnym zaskoczeniem – zarówno miłym, jak i niemiłym! Byłem święcie przekonany, że wszystkie lalki-kobiety, wchodzące w skład serii ‚Sun Sensation’ mają wrootowane błyszczące pasma włosów. Stąd też może wielkie rozczarowanie, kiedy kupione później Kira i Christie w końcu do mnie dotarły… Podczas sesji dostrzegłem jednak, że tak, jak Barbie ma włosy w dwóch kolorach blondu (plus dodatkowe dazzling-refleksy!), tak również jej przyjaciółkom niepożałowano baleyage’u! Christie, której włosy mają odcień niemalże czarnego brązu, otrzymała ciepłe, czekoladowe pasemka, natomiast czarnowłosej Kirze wrootowano wiśniowe refleksy!

W przypadku kolczyków różnica zależy od kąta padania promieni świetlnych. Ciekawostką jest fakt, że ten sam mold kolczyków firma Mattel wykorzystała przy produkcji innej błyszcząco-gwiaździstej serii – ‚Jewel Hair Mermaid’, w roku 1995.

Różnicę widać za to wśród naszyjników: Christie otrzymała muszelkę, Barbie – kotwicę, a Kira – koło ratunkowe. Warto także zwrócić uwagę, że te trzy przyjaciółki otrzymały trójelementowe ozdoby (umieszczony centralnie motyw morski ozdobiony jest po obu stronach złotymi gwiazdkami), podczas gdy u Skipper całość wisiorka pełni żaglówka, a u Jazzie – ster.

Także stroje kąpielowe, pomimo jednakowego materiału, wykorzystanego do ich produkcji, zostały spersonalizowane. Nawet tak mało istotne elementy, jak dół bikini różnią się szczegółami!

Pora kończyć dzisiejszy wpis i iść spać! Do zobaczenia!