Witam wszystkich w październiku!
Jesień za oknem, powrót do uczelnianej rzeczywistości i napięty do granic możliwości grafik w pracy nie napawa optymizmem! A cóż może być lepszego na jesienną chandrę, niż… kolorowe lalki? Zwłaszcza te pachnące trzymanym latami w pudełku winylem?
Co prawda lalka, którą dzisiaj pragnę Wam przedstawić nie jest najświeższym z moich jesiennych antydepresantów, aczkolwiek zanim będę miał szansę obfotografować pewną nowo przybyłą „słonecznie sensacyjną” gromadkę minie trochę czasu, pora przyjrzeć się modelowi, który czeka już jakiś czas w kolejce na swoje „pięć minut” – Midge and the All Stars z roku 1989.
Lalkę tę nabyłem na rodzimym Allegro i, choć pudełko jest nieco podniszczone (mam wrażenie, że to także zasługa Poczty Polskiej, dzięki uprzejmości której Midge trafiła do mnie w postaci awizo, zaś fizycznie walała się gdzieś na pocztowym zapleczu), wnętrze pozostało nienaruszone od momentu pojawienia się serii na rynku aż do chwili, kiedy wziąłem pudełko w swoje ciekawskie łapki…
Seria ‚Barbie and the All Stars’ nie ma nic wspólnego z wcześniejszymi wydaniami o identycznie skonstruowanej nazwie – mam na myśli Barbie and the Rockers (1986 i 1988), Barbie and the Sensations (1988) czy Barbie and the Beat (1989). Nie są to więc lalki wchodzące w skład kolejnego zespołu muzycznego, którego liderką jest Barbie! To seria przyjaciół lubiących sport i dobrą zabawę (niekoniecznie wynikającą z uprawiania sportu!), a ich nazwa wzięła się od motywu przewodniego, widocznego na ubrankach każdej z lalek – motywu gwiazdy.
W skład serii ‚Barbie and the All Stars’ weszli: (od lewej) Christie (headmold Christie 1987), Ken (Crystal Head 1983), Barbie (Superstar 1976), Teresa (Steffie 1971) oraz Midge (Diva 1985), z czego każda z lalek otrzymała inny gadget, będący wyrazem jej sportowego uwielbienia! I tak oto Christie, lubiąca jogging, pojawiła się z pałeczką, Ken – z piłką do koszykówki, Barbie – ze skakanką, Teresa – z rakietą tenisową, zaś Midge – z zestawem do gry w sotfball…
Jak na serię z końca lat 80. przystało, nie mogło zabraknąć także i niespodzianki w postaci popularnych wówczas wielofunkcyjnych ubranek oraz akcesoriów! Dzięki dołączonej sportowej torbie, treningowy strój w mgnieniu oka można było zamienić na wyjściowy outfit, idealny na wieczorną potańcówkę w klubie!
Wszystko za sprawą „magicznych” toreb, które po wywróceniu na drugą stronę stawały się albo tiulową spódnicą (w przypadku Barbie), albo sukienką z falbaną (Midge i Christie), albo spodniami (Ken), albo modnie wiązaną w pasie kurtką (Teresa)!
Co ciekawe, na zdjęciu promocyjnym widniejącym z tyłu pudełka, Midge, jako jedyna otrzymała stary typ butów na obcasie! Wszystkie inne lalki mają natomiast klasyczne szpilki, charakterystyczne dla końcówki lat 80. i niemalże całych lat 90.!
A to już Midge uwolniona z pudełka, roztaczająca wokół zapach lat 80.
Przyznam, że ze znanych mi modeli Midge o headmoldzie Diva 1985, to właśnie ta podoba mi się najbardziej! Oliwkowozielone oczy, różowe usta, rumieńce na polikach i to, z czego Midge przecież słynie – czyli piegi, w połączeniu z rudawym blondem jej włosów (widzicie mieszankę platynowych i złotych włókien?) dodaje uroku jej perkatemu noskowi, a w efekcie lalka wygląda na niewinną, lubiącą sport nastolatkę…
Skupmy się jeszcze na dodatkach – rakieta oraz piłka do softball’a nie została dołączona do lalki w postaci oddzielnych elementów, tylko jako połączony „ramką” gotowy do rozłączenia odlew…
Poniżej oczywiście standardowo dodawana szczotka oraz dwie pary butów – białe tenisówki oraz fioletowe szpilki…
W ręku – magiczna torba, sprawdzona przeze mnie osobiście – rzeczywiście zmienia się w sukienkę! Nieco pogniecioną, ale można to nazwać sukienką…
Kolczyki z brokatową naklejką, na której widnieje temat przewodni modelu – rakieta oraz piłka do softballa…
Również zdobiona brokatową naklejką puszka z napojem, w razie, gdyby Midge zmęczyła się machaniem rakietą…
I na koniec (bez tego w latach 80. by się nie obyło!) – tekturowe dodatki, czyli rękawica, puchar, bazy, napój ze słomką, torebka-kopertówka oraz czasopismo sportowe z Midge na okładce, a także instrukcja obsługi plastikowej rakiety i wykorzystania „magicznej” torby…
Kończąc dzisiejszy post, jako ciekawostkę dodam, że Midge z serii ‚Barbie and the All Stars’ była jedną z dwóch Midge z twarzą Diva 1985! Pomimo iż jako postać powróciła na rynek rok wcześniej – ‚California Dream’ (1988) oraz ‚Cool Times’ (1988), w tych dwóch przypadkach Midge wystąpiła z twarzą Steffie 1971!
Wykorzystywany zaś od roku 1986 headmold Diva 1985 tworzył inne przyjaciółki Barbie – Diva z serii ‚Barbie and the Rockers’ (wydana dwukrotnie: w 1986 i 1988 roku), Bopsy z serii ‚Barbie and the Sensations’ (1988) oraz ‚Dance Club’ Kayla (1989).
Dopiero w serii ‚Barbie and the All Stars’ oraz wydanej w tym samym roku serii ‚Barbie and the Beat’ twarz ta została przydzielona pierwszej przyjaciółce Barbie – Midge i stała się tym samym jej najbardziej rozpoznawalnym wizerunkiem…