Wpis ten chciałbym zadedykować Sigridr – największej Silkoholiczce, jaką znam! 😉
Kiedy na oficjalnej stronie firmy Mattel pojawiły się zdjęcia promocyjne lalek Silkstone, planowanych na rok 2011, wśród kolekcjonerów zawrzało… Russian Collection podzieliła lalkowych maniaków! Jedni byli zachwyceni motywem przewodnim, inni uważali go za powiew nudy i początek końca panowania Roberta Besta, jako głównego projektanta lalek Silkstone…
Ja sam, mimo początkowego sceptyzmu, ostatecznie, dzięki zdjęciom w sieci (głównie tych, widzianych na Waszych blogach) zakochałem się w serii. Inspirowana carską Rosją high-fashion, połączona z ciężkim i nieartykułowanym ciałem oraz headmoldem Vintage 1958 jest dla mnie tym, czym powinna być lalka Silkstone!
W skład tzw. Russian Collection weszło pięć lalek, które to możecie zobaczyć poniżej. Od lewej: Ekaterina (dostępna wyłącznie dla członków Barbie Fan Club), Mila – urocza, choć nieco wyniosła Matrioszka; Verushka, której zdjęcie promocyjne nie oddaje uroku lalki; jedyny Ken w serii – Nikolai…
… oraz Darya, odbiegająca nieco od reszty swoją haute couture’ową suknią!
Suknia Barbie do złudzenia przypomina projekt nieżyjącego już Alexandra McQueena, zaprezentowany na jesiennym pokazie w 2010 roku (zdjęcie poniżej). Zastanawiam się czy Darya została zaprojektowana w ramach hołdu dla modowego geniusza czy jest to swoisty plagiat? Hm…
Ciekawostką jest również fakt, że suknię tą można zobaczyć w jednym ze „świeższych” teledysków Beyonce („Run the World”). Fakt ten ABSOLUTNIE nie miał żadnego wypływu na zakup tej konkretnej lalki! 😉
Zanim jeszcze przystąpię do prezentacji, polecam Wam filmik nagrany przy okazji sesji promocyjnej The Russian Collection, dzięki któremu dowiecie się, jak właściwie taka sesja wygląda i, że stworzenie z tej okazji prototypu lalki to jednak nie wszystko… 😉
Zaczynamy prezentację!
Jak wszystkie lalki pochodzące z Russian Collection, także Darya została zapakowana w krwistoczerwone pudełko ze zdejmowanym wiekiem, typowe dla lalek Silkstone…
Z tyłu obowiązkowe zdjęcie promocyjne, zaś wewnątrz standardowa prasowana bibułka.
Na szczęście lalki Silkstone przywiązywane są do wewnętrznej tektury wstążkami, które zarówno łatwo odwiązać, jak i zawiązać! Nie mam mowy o żadnych żyłkach i taśmach, dzięki czemu moje wyrzuty sumienia, związane z wyjmowaniem lalki z pudełka, są nieco mniejsze…
Długo zastanawiałem się czy do sesji nie dobrać jakiegoś innego tła… Po zdjęciach „testowych” postanowiłem jednak pozostać przy zimnym błękicie, który kontrastuje z czerwienią sukni…
Kiedy po raz pierwszy otworzyłem pudełko z Daryą, zaskoczyło mnie bogactwo szczegółów! Oczywiście, jako pierwsza rzuciła mi się w oczy obowiązkowa metka…
… bogate zdobienia sukni – złoto-czarne hafty dopełnione szklanymi koralikami oraz srebrnymi cekinami o różnej wielkości…
… złote kolczyki w kształcie krzyża greckiego, inkrustowane sztucznymi perłami oraz diamentami…
… oraz pasująca do sukni kokarda, będąca jedynym rozczarowaniem! Na zdjęciach promocyjnym kokarda wykonana jest w inny sposób, dzięki czemu nie szpecą jej szwy oraz niedokładnie wykończone zakładki…
Godna uwagi jest także fryzura lalki – kruczoczarne włosy, rozdzielone nad czołem, zebrano w wysoki kok (domyślam się, że nie jest aż tak wysoki, co na zdjęciach promocyjnych, ze względu na pudełko!), zdobiony niesymetrycznie warkoczem…
Dopełnieniem całego wizerunku Barbie jest oczywiście jej makijaż! Począwszy od czerwonej szminki, przez przechodzące w siebie cienie na powiekach, wachlarz czarnych rzęs, po złoty brokat, oddający charakter rozsiewanego przez lalkę przy każdym mrugnięciu blichtru!


