Cher Barbie (2007)

Pojawienie się ‚Ultra Hair’ Whitney (1992) nieco zburzyło mój blogowy harmonogram, przez co dopiero dziś jestem w stanie poświęcić chwilę innej nowo przybyłej Barbie, która poniekąd również związana jest z… włosami!

Cher Barbie, a właściwie Cherilyn Sarkisian LaPiere Barbie, bo o niej dziś mowa, jest, według mnie, jedną z najlepiej wykonanych tzw. celebrity dolls!

Zanim firma Mattel wpadła na pomysł stworzenia winylowej podobizny „Bogini Pop” (jak zwykło się nazywać Cher!), w latach 70. firma MEGO Corporation wypuściła na rynek aż trzy wersje gwiazdorskiej lalki…

Dziś, lalki te klasyfikowane są według koloru pudełek, w których się pojawiły. Zgodnie z tym podziałem, Cher wystąpiła w odsłonie:

1. Orange Box (1976) – czyli Cher z ekstra długimi włosami, ubrana w długą pomarańczową suknię;

2. Purple Box (1976) – inaczej „Growing Hair Cher”, czyli lalka ubrana w srebrno-czarną suknię, z „rosnącymi” włosami, których długość można było regulować za pomocą specjalnego kluczyka;

3. Narrow Orange Box (1978) – czyli lalka Cher wydana na pustym, plastikowym ciele, bestialsko pozbawiona ruchomych nadgarstków; wydana w kostiumie kąpielowym, dostępnym w trzech wersjach kolorystycznych: niebieskim, czerwonym, bądź żółtym.

W tym miejscu warto wspomnieć o kilku istotnych szczegółach. Po pierwsze, dwie pierwsze odsłony Cher by MEGO, posiadały ruchome nadgarstki (patent Mattela z 1971 roku!), które pod względem moldu biją na głowę wszystkie dłonie tego typu, sygnowane logiem Mattel! Po drugie, lalki te były nieco większe, niż Barbie (16”?). Po trzecie, współautorem strojów (wydawanych także oddzielnie!) był nie kto inny, tylko Bob Mackie, znany kolekcjonerom przede wszystkim ze swojej autorskiej linii lalek Barbie oraz headmoldu, który nazwany został po nim – Mackie 1991.

 

Nie wiedzieć czemu, Mattel długo zwlekał z wydaniem pierwszej Cher Barbie?! Wiekopomna chwila nastała w roku 2001, kiedy lalka Cher zjechała z taśm produkcyjnych w pudełku oznaczonym napisem ‚Timeless Treassures’. Ubrana w fiołkową suknię i dopasowane boa z piór, oczywiście projektu Boba Mackie, Cher przypomina bardziej Anjelicę Huston, aniżeli siebie, zwłaszcza na zdjęciach promocyjnych!

(google.com)

 

Jak na prawdziwą diwę przystało, Cher Barbie (2001) doczekała się nawet rólki w serialu komediowym „Will & Grace” (uważam, że polskie tłumaczenie tytułu – „Para nie do pary”, jest wręcz wspaniałe!), w którym, nie dość, że gra siebie, to jeszcze występuje u boku swojego pierwowzoru! Specjalnie dla ciekawskich dodaję link do fragmentu sitcomu:

 (youtube.com)

 

Chcąc najprawdopodobniej wynagrodzić Cher nieproporcjonalnie małą ilość jej winylowych podobizn w porównaniu z jej scenicznymi wcieleniami, w roku 2007 Mattel wypuścił AŻ 3 Barbie wzorowane na piosenkarce! Pierwsza od lewej strony (na poniższym zdjęciu oczywiście) inspirowana była indiańskim stylem, będący nurtem przewodnim zarówno piosenki „Half Breed”, jak i okładki singla. Druga (w środku), to niemalże charakterystyczne wcielenie Cher – skąpy trykot, skórzana kurtka i burza czarnych loków, czyli strój z teledyski „Turn Back Time” (który, nawiasem, gwiazda założyła również na MTV Music Awards, kiedy to wręczała statuetkę wystrojonej w rozkładające się mięso Lady Gadze). Trzecia i ostatnia już podobizna Cher to lalka ubrana w tzw. „Ringmaster Costume”, czyli sceniczny kostium artystki, pochodzący z garderoby z jej trasy koncertowej – „Live: Farewell Tour”.

(google.com)

 

Ostatnimi czasy do mojej kolekcji dołączyła właśnie Cher Barbie, ubrana w kostium wzorowany na stroju z teledysku „Turn Back Time”. Sama lalka prezentuje się o tak:

Stąd też ciała Model Muse, które przed serią ‚Top Model’ nie pojawiały się u lalek playline.

Wnętrze jej pudełka pozbawione jest szybki, jednakże znaleźć tam można pół szybkę, imitującą światła reflektorów, padające na Cher w trakcie występu…

W wersji z wideoklipu strój wygląda nieco inaczej. Podejrzewam, że był on tylko inspiracją (a nie dosłowną kopią!) dla lalkowego outfitu, zaś strój z gali rozdania nagród MTV był już jego powiększoną wersją…

Tak, jak i w oryginale, Cher Barbie zadbała o każdy szczegół – mikrofon oraz ćwieki na skórzanej kurtce…

…wycięcia w kostiumie, umieszczone w strategicznych miejscach…

…biżuteria i perfekcyjny makijaż…

…oraz wysokie skórzane kozaki, wykonane podobnie co te, w których ukazały się kociaki z serii ‚Lounge Kitties Collection’ (2003).

Headmold, sygnowany imieniem ‚Cher’ i datą ‚2001’ wykorzystany został u wszystkich odsłon tejże Barbie, wydanych pod logiem firmy Mattel.