Sukces Barbie ‚Totally Hair’ (‚Ultra Hair’) w roku 1991, który jak dotąd pozostaje najlepiej sprzedającym się modelem w historii Mattela, zapoczątkował modę na lalki o nienaturalnie długich włosach, które można było czesać i stylizować, stylizować i czesać i… tak bez końca!
Co prawda, już w latach 80. wypuszczono na rynek dwa modele – ‚Twirly Curls’ w roku 1982 oraz ‚Super Hair’ w 1986, których włosy długością odbiegały od normy, jednak to lata 90. wiodą prym pod względem długowłosych modeli Barbie!
Począwszy od 1991, rok w rok na rynku pojawiały się nowe, długowłose modele – od Barbie ‚Hollywood Hair’ (1992) i ‚Glitter Hair’ (1993), których włosy sięgały zaledwie połowy łydki, po ‚Jewel Hair Mermaid’ (1995), której włosy ciągnęły się za lalką pięciocentymetrowym trenem. Ranking w latach 90. zamyka ‚Rapunzel’ Barbie (1998), która (z racji bycia Roszpunką!) miała, jak dotąd najdłuższe włosy…
Gdzieś pomiędzy tymi modelami, w roku 1994, wydano serię ‚Cut N Style’, która także bazowała na fenomenie i uwielbieniu panującym wokół długich włosów…
‚Cut N Style’ czyli „tnij i stylizuj” to seria 4 lalek Barbie* – blondynki, brunetki, rudej i Afroamerykanki, o nienaturalnie długich włosach, sięgających połowy łydki. Każda z nich posiada fryzjerskie akcesoria – gumki, opaski i wstążki oraz… bezpieczne dla dziecka nożyczki (stąd słowo „cut” w nazwie)! Aby jednak zabawa we fryzjera nie trwała zbyt krótko (jedno cięcie za blisko głowy i lalka nie ma już włosów!), w pudełku znajduje się także specjalna treska, za pomocą której można przedłużać włosy…
*na pudełku każdej z lalek widnieje napis „Barbie”, dlatego nie należy kojarzyć ich po kolorze włosów/skóry z przyjaciółkami Barbie – Teresą, Midge oraz Christie!
Seria ‚Cut N Style’ była niezwykle popularna w Polsce, co widać chociażby po ilości przewijających się w internetowych aukcjach połyskujących, różowych gorsetów należących do Barbie Blonde. Pamiętam nawet, że na pobliskiej stacji benzynowej, w szklanych gablotach nad dystrybutorami znajdowała się Barbie Brunette oraz Afroamerican! (Tak, w latach 90. lalki Barbie można było spotkać w dziwnych miejscach!) Lalki te były tak popularne, że co najmniej dwie z moich koleżanek były posiadaczkami Barbie Blonde, a jedna w prezencie komunijnym (tak, dostała lalkę Barbie na komunię!) otrzymała Barbie Brownette. Będąc więc kuszony przez te lalki od samego początku, gdy tylko postanowiłem, że zaczynam kolekcjonować Barbie, seria ‚Cut N Style’ od razu została wpisana na „wish listę”, na czele z Barbie brunetką. Tak też, gdy po 16 latach ujrzałem na eBay’u jedną z ‚Cut N Style’, nie wahałem się i… kupiłem!
Tył pudełka ukazuje dostępne na rynku dodatkowe akcesoria, sygnowane nazwą ‚Cut N Style’, takie jak ‚Barbie Hair Blower’ – suszarka do włosów…
…oraz ‚Barbie Attachable Hair Refills’ – zapasowe treski, dostępne oczywiście w 4 kolorach!
Jednym z wielu powodów, dla których lalki lat 90. są moimi ulubionymi, są właśnie kipiące kolorami i różnymi zdjęciami pudełka! Dziś niestety, nie wiedzieć czemu, Mattel woli ozdabiać opakowania prostymi, komiksowymi rysunkami, zamiast zamieszczać „sesje zdjęciowe” danej lalki…
Tu akurat zdjęcia ukazują różne fryzury, jakie można stworzyć na głowie Barbie ‚Cut N Style’…
Oczywiście nie wytrzymałem i otworzyłem pudełko, niszcząc tym samym kolekcjonerską wartość lalki mniej więcej o połowę…
Zbliżenia na szczegóły:
* bezpieczne dla dziecka nożyczki, pasujące kolorem do stroju lalki
* klasyczne pantofle z lat 90., także pasujące do stroju
* headband i party headband – opaski
* hair ties – dosłownie: krawaty do włosów, czyli tiulowe wstążki
* oraz charakterystyczny dla serii strój (każda lalka ma identyczny, różniący się tylko kolorem!): połyskująca kamizelka z trzema złotymi guzikami oraz marszczona spódniczka z tiulową podszewką
Dla niewtajemniczonych, którzy nie mają pojęcia, jak misternie pakowana i zabezpieczana jest każda lalka – zdjęcie tyłu wewnętrznej tektury.
W tym modelu stópki znajdują się „poza” wnętrzem tektury – najczęściej są przywiązane w podobny sposób, co ręce i talia. Taki sposób mocowania nóg można spotkać także u innej długowłosej Barbie – ‚Totally Hair’ z 1991!
Do lalki dołączona została także instrukcja obsługi treski (czarno biała) oraz książeczka, która ukazuje sposoby wykonania fryzur widocznych na odwrocie pudełka…
Oprócz instrukcji wykonywania wymyślnych fryzur, w owej książeczce możemy zobaczyć dostępne w serii lalki…
Najciekawsze jest to, że w książeczce wciąż pojawia się słowo „cut”. W rzeczywistości, mimo możliwości dopięcia treski, nieodpowiednie obcięcie włosów podstawowych, czyli tych wszytych w głowę, równało się ze zniszczeniem lalki..
A teraz ‚Cut N Style’ Barbie AA wyjęta z pudełka. Lalka pozuje bez butów, ponieważ chciałem, by zostały oryginlnie przyklejone do kartonu…
A oto cała tajemnica serii ‚Cut N Style’: każda z 4 lalek, z tyłu głowy, zamiast włosów ma wszyty rzep, a dokładniej – jego „łagodną” część. „Ostra” natomiast znajduje się przy tresce, którą wystarczy przypiąć, by przedłużyć Barbie włosy…
Sygnatura z karku: © MATTEL INC / 1987, świadczy o tym, że headmold, jaki wykorzystano do stworzenia tej lalki to tzw. mold Christie 1987, którym została obdarzona przyjaciółka Barbie – Christie, podczas swojego powrotu w 1988 roku.
Zadziwiła mnie część miedniczna, która w tym przypadku jest… różowa. To ciekawe, zwłaszcza, że u Barbie Brownette z tej serii ta część ciała nie odróżnia się kolorem od reszty… Warto jednak zwrócić uwagę na wmoldowany wzór, dzięki któremu odnosi się wrażenie, jakoby Barbie miała bieliznę!
Najciekawsze jednak w tym wszystkim jest to, że lalka nie obraca się w talii! Widocznie tors i część miedniczna sklepiły się ze sobą przez te 16 lat pobytu w pudełku…
Ciało to standardowe TNT 1966, z rękami PTS (point to side), zgiętymi w łokciach pod kątem 90°.
Intrygujący jest także biały nalot na nogach lalki, który w dotyku przypomina talk. Najwyraźniej, na skutek złych warunków, w jakich przechowywano lalkę, któryś ze składników tworzywa, z jakiego wykonano nogi, oddzielił się od reszty, tworząc właśnie ów nalot…
Także twarz lalki jest dziwna – wygląda mniej więcej tak, jakby ktoś po skończonym malowaniu, spryskał ją jeszcze fioletową farbą, przez co cała twarz i kark (spójrzcie na zdjęciu rzepu powyżej!) usiana jest kropeczkami w kolorze cienia do powiek… Mimo to lalka jest spełnieniem mojego marzenia i tym samym należy do grona moich ulubienic!
Na koniec zdjęcia pozostałych trzech lalek, pochodzących z serii ‚Cut N Style’:
* Barbie Blonde

* Barbie Brownette (jej zdjęcia są praktycznie nie do zdobycia, dlatego posłużyłem się fotką pochodzącą z Allegro, z aukcji użytkowniczki Meschaniel – mam nadzieję, że nie będzie miała mi tego za złe?! :))

* Barbie Redhead
