Zadziwiające, jak w ostatnim czasie znacznie skróciła się moja „wishlista”! Począwszy od nowo wydanych lalek, takich jak Silkstone ‚Debut’, przez (jak myślałem) kompletnie niedostępne, jak Rhett z serii ‚Timeless Treasures’, po lalki wymarzone już w dzieciństwie – choćby ‚Sparkle Eyes’ Barbie…
Do grona tych ostatnich dołączyła kolejna lalka. Lalka, na którą chorowałem okrągłe szesnaście lat! Lalka, która co jakiś czas przewijała się na aukcjach internetowych, jednakże albo za cenę znacznie przewyższającą mój budżet, albo w stanie znacznie odbiegającym od standardów mojej kolekcji… Aż wreszcie… Z pomocą przyszedł eBay! I tak też za grosze (znów przesyłka była droższa, niż sama lalka!) kupiłem wyśnioną Barbie Brunette ‚Cut N Style’ z roku 1994…
Tak Brunette Barbie wygląda na zdjęciu promocyjnym, pochodzącym z katalogu, dołączonego do ‚Cut N Style’ Barbie AA
A tak moja ‚Cut N Style’ Brunette! Lalka ubrana jest w charakterystyczny dla serii strój – opalizującą kamizelkę i spódniczkę na tiulowej halce, w kolorze cytrynowej żółci.
Lalka trafiła do mnie w doskonałym stanie, prawdopodobnie od dorosłego kolekcjonera… Niemożliwością byłoby, żeby zachowała się oryginalna długość włosów przy jakimś nieletnim fryzjerze!
Pomijając długie włosy, dopinaną treskę, hipnotyzujący kolor ubranka, headmold Superstar 1976, klasyczne szpilki z lat 90. czy ciało TNT 1966 ze zgiętymi rękoma (czyli to, co składa się na doskonałość tejże lalki!), najbardziej podobają mi się jej… oczy! Rzadko spotykane u lalek Barbie – w kolorze musztardy, z żółtymi akcentami!
Na marginesie – zwróćcie uwagę na charakterystyczną literę „H”! Tylko i wyłącznie lalki z serii ‚Cut N Style’ posiadają taki element w graficyzacji oka, dlatego bardzo łatwo je rozpoznać (pomijając rzep na karku) spośród tzw. trupków…
Jak wspominałem, lalka jest w stanie idealnym. Dotyczy to także i dodatków, jakie szesnaście lat temu można było wyjąć z jej pudełka – od szczotki, po kolorowe gumki…
O serii ‚Cut N Style’ już kiedyś pisałem, jednakże, ponieważ pojawiły się niejasności, dotyczące działania dopinanej treski, ponownie przedstawię ów fenomen, tym razem – ze zdjęciami! 😉
Każda z czterech lalek, wchodzących w skład serii, z tyłu głowy, zamiast normalnie wrootowanych włosów, ma przyklejony rzep, a konkretnie – jego łagodną stronę:
Treska natomiast zakończona jest „ostrą” stroną, dzięki czemu bez problemu można ją przypinać i odpinać. Dodatkowo, treska ma doszyty „nadmiar” materiału, który w przypadku nieużywania można zawinąć, by włosy nie zaczepiały się o rzep, zaś w przypadku używania – ułatwia późniejsze jej zdjęcie…
Tak wgląda treska po przypięciu. Nadmiar materiały można bez problemu ukryć pod wrootowanymi włosami lub po prostu zań pociągnąć, by zdjąć dodatkowe włosy…
Po zaczesaniu włosów treska jest niemal niezauważalna:
Dla porównania – zdjęcie przed dopięciem treski i po:
Dopinana treska to jednak nie koniec zabawy! Jak sama nazwa wskazuje – ‚Cut N Style’, włosy lalki można obcinać i stylizować, a wszytko dzięki dodatkom do niej dołączonym…
Oczywiście w moim przypadku o obcinaniu włosów nie było mowy, dlatego poprzestałem na kilku stylizacjach, mających ukazać zarówno potencjał lalki, jak i zastosowanie dodatków…
Na koniec kilka zbliżeń na twarz Barbie Brunette:
Oczywiście nie mogło obyć się bez zdjęcia z przyjaciółką – ‚Cut N Style’ Barbie AA 😉
Wraz z lalką dostałem także ‚Attachable Hair Refills’, czyli sprzedawane oddzielnie dodatkowe treski dla lalek z serii ‚Cut N Style’.
Zbiorowe zdjęcie dostępnych lalek: (od lewej) Barbie Afroamerican, Barbie Blonde, Barbie Redhead oraz Barbie Brunette.
I jeszcze coś specjalnie dla Rudeg Królika, który wspominał, że lubi oglądać takowe dodatki – instrukcja obsługi treski, pochodząca od ‚Cut N Style’ Barbie AA.