Dziś dość nietypowo, nie-Barbiowo, nie-Mattelowo… bo o Pameli Love od Simby!
Mierząca 17 centymetrów (6,5 cala) Pamela Love pojawiła się na rynku lalkarskim w latach 80., jednakże to jej wcielenia pochodzące z lat 90. przyniosły jej niesłychaną sławę! Najczęściej występowała, jako baletnica, ubrana w bawełniany trykocik, białe rajstopki przypominające nieco zminiaturyzowane kabaretki (występowały także niemal przezroczyste wersje, zdobione błyszczącą nitką!), tiulową spódniczkę i białe buciki. Jednak, gdy zajrzymy do katalogu, znajdziemy tam nie tylko małe baletnice, ale także damy w balowych sukniach, wersje sportowe, Pamelki o nadzwyczaj długich włosach (a la Barbie ‚Ultra Hair’ z roku 1991!), pannę młodą czy… syrenkę! A wszystko to zaprezentowane w charakterystyczny dla Simby sposób, przez co całość przywodzi na myśl pomniejszone wersje katalogów Steffi Love!
Oprócz samej Pameli Love, na rynku dostępne były również dodatkowe stroje, przystosowane do wymiarów lalki mebelki (w katalogu: sypialnia, toaletka, łazienka) oraz domek i samochód, koń a także chłopak Pameli – Bobby Love!
Co ciekawe, zanim pojawiła się sama Pamela Love, w sklepach dostępne były niemal identyczne laleczki – Sarah Louise firmy Debenhams, bezimienne baleriny firmy Siso i Judy od Zodiac Toys, posiadające ten sam mold ciała, sygnowany napisem „Ocean Toys”. Starsze Pamele Love, w tym także moja, mają takowe oznaczenia na plecach. W latach późniejszych zastąpiono je znakiem firmy Simba.
Zastanawiacie się zapewne, czemu właściwie piszę o Pameli, zamiast poświęcić czas kolejnej Barbie? I dlaczego własnie Pamela Love? Już odpowiadam! 😉 Podobnie, jak teraz kupuję modele Barbie, o których marzyłem będąc dzieckiem, tak staram się zbierać lalki, które pełniły kiedyś istotną rolę w moim życiu! Stąd w mojej kolekcji Karina firmy Busch, Steffi Love od Simby, Sindy od Hasbro i teraz także… Pamela Love!
Przyznam, że o takim wytworze, jak Pamela Love zapomniałem na bardzo, bardzo długo! Dopiero, gdy zacząłem zbierać lalki Barbie i prowadzić ów blog, rozszerzyłem zakres poszukiwań internetowych (wówczas dotyczyły one wspomnianej Kariny), dzięki czemu najpierw natrafiłem na skany pamelkowego katalogu, natomiast później na blog Shi4, poświęcony właśnie tym siedemnastocentymetrowym laleczkom! Wtedy to wróciły wspomnienia, głównie związane z Pamelą syrenką, jej zielonym ogonem, pokrytym opalizującym tworzywem (które namiętne skubałem!) oraz dwoma tiulowymi naramiennikami, przez co zapragnąłem w swojej kolekcji mieć przynajmniej jedną przedstawicielkę tego lalkowego gatunku! Z pomocą przyszedł jeden z forumowiczów – Sparkle21, który odsprzedał mi za grosze Pamelę z serii ‚Disney Fan Club’, za co jestem mu niezmiernie wdzięczny! 😉
Jak widać, Pamela przybyła do mnie w oryginalnym pudełku, którego obecność, mimo widocznych śladów zużycia, jest dość zaskakująca, ponieważ na ogół trudno zdobyć lalkę, jako taką, nie wspominając o oryginalnym stroju czy opakowaniu! (albo ja nie potrafię ich po prostu szukać?!)
Według informacji z flickr’a jednej z kolekcjonerek Pameli Love, seria ‚Disney Fan Club’ pochodzi z lat 80. Niestety nie jestem w stanie zweryfikować tej informacji, gdyż po pierwsze – nie znam się na tego typu lalkach, a po drugie – zasób dotyczących ich informacji jest nadal zbyt mały.
Zastanawiającym może być fakt, iż na skanach z katalogów (zdjęcia w katalogach się powtarzają, zaś jeden z nich jest sygnowany na rok 1993) zobaczyć można podobnie nazwaną serię ‚Disneyland’ (w datowanym katalogu – ‚Disney Fan~Club’), jednak… żadna z zaprezentowanych na zdjęciu promocyjnym laleczek nie przypomina mojej!
O niepowiązaniu obydwu serii (a więc i o innym datowaniu!) świadczyć może również zdjęcie, umieszczone na odwrocie pudełka mojej Pameli Love, na którym, zamiast sześciu prezentowanych w katalogu modeli, widoczne są tylko dwa!
Pudełko mojej Pameli Love było niestety niekompletne o wewnętrzną tekturę, więc, aby laleczka nie „latała” na prawo i lewo, zrobiłem takową z niebieskiej tekturki (w oryginale tło było różowe!), przywiązując doń Pamelę białą wstążeczką, wyglądającą według mnie o wiele lepiej, aniżeli standardowy drucik…
Mimo tego, iż Pamela przybyła do mnie w pudełku, wymagała kąpieli i małej renowacji włosów. Przyznam, że tworzywo, z którego wykonane są jej włosy (odmiana saranu?) jest dość uparte i nawet kuracje wrzątkiem przynosiły wymierne skutki! A, jako że Pamela Love zapisała się w mojej pamięci, jako mała laleczka z burzą loków na głowie, taką też fryzurę postanowiłem jej zrobić (choć w oryginale brunetka miała raczej proste włosy).
Jak sama nazwa wskazuje, moja Pamela jest fanką filmów Disney’a, co widać także po jej bluzie z nadrukowanym wizerunkiem Myszki Miki… To, co cieszy mnie najbardziej, to strój Pameli, który nie dość, że jest niemal kompletny (brak wyłącznie butów!), to jeszcze zachował się w idealnym stanie!
Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie zaprezentował nagiej Pameli Love! Nie są to jednak typowe zdjęcia dla ciekawskich, a, jak dla mnie, kwintesencja całego istnienia owej laleczki – jej ciało! Małe, artykułowane ciało! To niepojęte, że w latach 80. i 90. (kiedy to stosowano ciało sygnowane „Ocean Toys”), w erze zalewających rynek prawie nieruchomych Barbie-klonów na pustych ciałach, dostępne było takie maleństwo ze zginanymi łokciami i kolanami!?
Według mnie to nie Steffi Love (stająca się coraz bardziej odrażająca!), będąca odbiciem tego, co na rynek wypuścił Mattel, a niepozorna i oryginalna (no, może nie taka oryginalna, bo robiona albo na licencji, albo kradziona) Pamela Love powinna być „gwiazdą” Simby!
Jak już wspominałem, ciała sygnowane napisem „Ocean Toys”, to pierwszy typ korpusu, stosowanego u Pameli Love. Późniejsze ciałko, sygnowane „Simba”, miało dłonie z rozprostowanymi palcami, ułożonymi do boku, natomiast biodra i stopy uległy nieznacznemu powiększeniu…
Sposób graficyzacji twarzy mojej Pameli Love nieco przywodzi na myśl vintage Sindy. Tak właśnie wyglądały pierwsze modele, wydane przez Simbę. W latach późniejszych pojawiły się malowane dolne rzęsy, a sama gałka oczka skierowana była prosto, nie, jak tu – w bok…
To by było na tyle o małej Pameli Love. Pisząc tę notkę, zrobiłem mały research w sieci, jednakże, jeśli popełniłem jakiś błąd (zwłaszcza, jeśli chodzi o datowanie mojej Pameli), proszę o komentarz, bym szybko mógł dokonać aktualizacji wpisu 😉