Barbie ‚Solo in the Spotlight’ (Blonde) (1994)

Dokładnie rok po debiucie Barbie w 1959 roku na rynku, wśród wielu sprzedawanych oddzielnie strojów, pojawił się chyba najbardziej charakterystyczny, zaraz po czarno-białym kostiumie kąpielowym, outfit – Solo in the Spotlight. Poniżej skan katalogu ukazujący ów zestaw:

(google.com)

W skład Solo in the Spotlight weszła czarna, połyskująca suknia-syrena, z marszczoną falbaną z czarnego tiulu, długie, czarne rękawiczki, czarne buty typu open toe, sznur szarych koralików, różowa, szyfonowa chusta i… mikrofon! Vintage Ponytail w owym zestawie poniżej:

(google.com)

W 1994 roku, rok po 35. urodzinach Barbie i rynkowym debiucie reprodukcji jej pierwszego modelu, firma Mattel postanowiła kontynuować ideę przywracania lalek vintage do życia. I tak oto pojawiła się reprodukcja ‚Solo in the Spotlight’, będąca tematem dzisiejszego wpisu! Podobnie jak w przypadku Barbie #1, która dostępna była w wersji blonde i brunette, tak i ‚Solo in the Spotlight’ ukazała się w dwóch wersjach kolorystycznych… 

 (google.com)

Piętnaście lat później, strój Solo in the Spotlight zawitał ponownie na półki sklepowe. Tym razem pod postacią Barbie Silkstone ‚Stunning in the Spotlight’ (2009), której suknia nawiązuje do zestawu vintage (zaś nazwa sama to swoista parafraza!):

(google.com)

…a także, jako dodatek do modelu ‚My Favorite: 1959’.

(google.com)

 

W moim posiadaniu znalazła się reprodukcja ‚Solo in the Spotlight’ (1994) w wersji blonde

Zdjęcie promocyjne, umieszczone z tyłu pudełka, w przeciwieństwie reprodukcji Barbie #1 z 1993 roku, przedstawia reprodukcję, a nie oryginał! Lalka ta jest jednak… obrobiona komputerowo! Szybko można dostrzec brak zapięcia w sukni, a nawet widocznego w rzeczywistości łączenia między ręką, a barkiem!

Oprócz standardowych elementów, wchodzących w skład stroju Solo in the Spotlight, reprodukcja otrzymała także charakterystyczną dla lat 90. szczotkę do włosów!

 Ciekawe jest to, że, tworząc reprodukcję ‚Solo in the Spotlight’, firma postanowiła wzbogacić suknię o silikonowe ramiączka, utrzymujące dekolt na właściwym miejscu. Nie przewidziano jednak, że silikon jest jednym z najszybciej niszczejących tworzyw sztucznych! W efekcie ramiączko po szesnastu latach w pudełku skurczyło się i niemal „wtopiło” w ciało lalki…

Jak to w przypadku reprodukcji bywa – nic nie może być stuprocentowo zgodne z oryginałem. I tak, w tym przypadku, róża, zamiast być przyszyta bezpośrednio na szwie falbany, została umieszczona nieco niżej!